Cynamon cejloński (LASKI) 50g
Idealny dodatek do herbaty, grzanego wina, a nawet piwa
Produkt niedostępny - powiadom mnie, kiedy wróci do oferty.
Na sklepowej półce stoją obok siebie dwa cynamony, które wyglądają niemal identycznie, a różnią się składem na tyle mocno, że warto wiedzieć, który kupujesz. Jeden to cynamon cejloński, drugi to cassia. To właśnie cassia najczęściej trafia do tanich mieszanek przyprawowych w supermarketach.
Cynamon cejloński pochodzi ze Sri Lanki (dawniej Cejlon), ma delikatniejszy, słodkawy smak i jasnobrązowy, lekko pomarańczowy odcień. Laska jest cienka i zwinięta w wiele warstw, przypomina rulon cygara. Cassia (nazywana też cynamonem chińskim) uprawiana jest głównie w Chinach, Indonezji i Wietnamie, ma ciemniejszy kolor, ostrzejszy smak i grubszą, bardziej ziarnistą strukturę. To właśnie cassia dominuje w większości sklepów spożywczych, bo jest tańsza w produkcji.
Kluczowa różnica leży w zawartości kumaryny, związku, który w dużych ilościach obciąża wątrobę. Cassia zawiera od 2650 do ponad 7000 mg kumaryny na kilogram, więc już 1-2 łyżeczki dziennie mogą zbliżyć się do bezpiecznego limitu dla dorosłego. Cynamon cejloński zawiera śladowe ilości kumaryny (ok. 0,004%) i jest uznawany za bezpieczny przy codziennym stosowaniu kulinarnym. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) ustalił tolerowane dzienne spożycie kumaryny na poziomie 0,1 mg na kilogram masy ciała. Przy cassii łatwiej ten limit przekroczyć, szczególnie u dzieci.
Najprościej po lasce, nie po proszku. Cynamon cejloński w laskach ma cienkie, wielowarstwowe zwinięcie i jest wypełniony w środku, podczas gdy cassia zwija się w jedną grubą, pustą w środku rurkę. W proszku różnicę widać po kolorze: cejloński jest jaśniejszy, bardziej pomarańczowy, cassia ciemniejsza i bardziej czerwonobrązowa.
Klasycznie do owsianki, szarlotki i grzańca, ale sprawdza się też w daniach wytrawnych: curry, gulaszach, marynatach do mięsa. Łyżeczka startego lub zmielonego cynamonu wystarczy, żeby zmienić charakter potrawy. Dobrze komponuje się też z herbatą, wystarczy dorzucić kawałek laski do parzenia, najlepiej razem z goździkiem i skórką pomarańczy.
W kuchniach azjatyckich cynamon (najczęściej właśnie cassia) trafia do dań mięsnych na słodko-słono, na przykład do wietnamskiej zupy pho czy chińskiej pieczonej wieprzowiny. W kuchni bliskowschodniej cynamon cejloński dodaje się do ryżu z rodzynkami i orzechami, jako dodatek do dań świątecznych.
Przy cynamonie cejlońskim, ze względu na śladową zawartość kumaryny, nie ma praktycznie ryzyka przy typowych ilościach kulinarnych. Łyżeczka dziennie nie stanowi problemu nawet przy regularnym stosowaniu. Przy cassii warto pilnować ilości, szczególnie jeśli sięgasz po nią codziennie, na przykład do porannej kawy czy owsianki. Dla dorosłej osoby bezpieczna ilość cassii to zwykle nie więcej niż pół łyżeczki dziennie, choć dokładny limit zależy od masy ciała.
Tak, zwykle wyraźnie droższy. Uprawa i przetwórstwo prawdziwego cynamonu cejlońskiego są bardziej pracochłonne, a plony mniejsze niż w przypadku cassii.
Przy okazjonalnym stosowaniu (np. raz na jakiś czas do wypieków) nie ma problemu. Przy codziennym spożyciu większych ilości bezpieczniejszym wyborem jest cynamon cejloński, ze względu na niską zawartość kumaryny.
W szczelnym pojemniku, z dala od światła i wilgoci. Laski trzymają aromat dłużej niż proszek. Jeśli zależy Ci na intensywnym smaku, kupuj laski i miel je świeżo przed użyciem.
Tak, w rozsądnych, kulinarnych ilościach jest uznawany za bezpieczniejszy wybór dla dzieci niż cassia, właśnie ze względu na śladową zawartość kumaryny.
Laski dłużej zachowują aromat i łatwiej po nich rozpoznać prawdziwy cynamon cejloński (charakterystyczne, cienkie zwinięcie). Do parzenia napojów i długiego gotowania sprawdzają się lepiej. Do wypieków wygodniejszy bywa świeżo zmielony proszek.
Autor: Zespół Krainy Herbaty | Artykuł zaktualizowano: 4 września 2026

